Bruce Lee vs Charile Chaplin

09styczeń
2009
Przemysław Wereszczyński Kategoria: sylwetki zobacz inne wpisy autora

Odgrzewany news z kwietnia 2008 ale w sam raz przed Castingiem :) Były to początki Bloga więc podejrzewam, że większośc z Was ta przyjemność ominęła ;) Zapraszam do dyskusji i mam nadzieję, że inspirującej przed niedzielnym wyzwaniem.

Zastanawiacie się pewnie co ma wspólnego Bruce Lee i Chaplin z tańcem? Obejrzyjcie  te dwa filmiki i zadajcie sobie pytanie: po co Przemek nas nęka mistrzem sztuk walki i aktorem okresu kina niemego?

Czym głębiej z Moniką wchodzimy w świat tańca tym wbrew pozorom  mamy wrażenie, że wiemy tak niewiele i tyle jeszcze jest do poznania i nauczenia.Zaczyna nas fascynować kreacja ruchu i precyzja bez zbędnego wyrzucania energii. Może się starzejemy? Albo odwrotnie może zaczynamy wreszcie tańczyc;)  Początkujących tancerzy mam nadzieję zapoznać z tymi wybitnymi charakterami, dojrzałym przypomnieć a pragnących się wypowiedzieć zapraszam do twórczych komentarzy i pytań. Odsyłam jeszcze raz do newsa o dokładności i ciekawych do tych newsow komentarzy o improwizacji oraz  oczywiście do obejrzenia mistrzów Lee i Chaplina w akcji.


10 komentarzy do tego wpisu

Hyde napisał o 12:14 w dniu 2008-04-11

Zbijanie nie małych pięniędzy na oryginalnej i niepowtarzalnej pracy ciała :)))

EdKa napisał o 13:33 w dniu 2008-04-11

Obu cechuje wielka precyzja ruchu (w tym m.in. brak niepotrzebnych przyruchow czyli wspomniana przez juz oszczednosc energetyczna), swiadomosc i kontrola ciala. Efektywnosc ich ruchow uzyskuja dzieki: umiejetnosci zarzadzania energia ruchu (jej kumulacja w odpowiednim momencie), uruchamiania odpowiednich zrodel energetycznych (przykladowo sila wykonanej techniki recznej czyli jakiegos ciosu to nie tylko sila reki ale i energia pochodzaca z miednicy, przepony, odpowiedniej pracy nog itd. itp.). Podsumowujac w teorii proste ale osiagniecie tego w praktyce juz nie jest takie proste ;-))).

Augas napisał o 14:36 w dniu 2008-04-11

łaczy ich sztuka wyrażania się poprzez ludzkie ciało.

Grzywacz napisał o 19:33 w dniu 2008-04-11

Oboje wiedzą co robia i po co to robią. To co pokazują, ćwiczyli b. długo i są pewni w swoich ruchach. Mają opracowany każdy szczegół. Robią to nie tylko dla siebie, ale tez dla innych. Jestem pewna, ze kochają to co robia tak jak tancerze.

Augas napisał o 11:56 w dniu 2008-04-12

Kazdy z nich zrewolucjonizowal kinematografie.Do dzisiaj sa niedoscignionym wzorem dla wielu rezyserow.
I jeszcze jedna mysl, zwiazana z nimi, przychodzi mi do glowy. Mianowicie ze "wiecej nie zawsze znaczy lepiej".

Kasia napisał o 17:45 w dniu 2008-04-12

Obaj wyrażają swoje emocje poprzez świadomy ruch ciała, mimikę twarzy. Dzięki temu rozumiemy ich bez słów, poznajemy ich od środka. Jak i w tańcu, wyrażamy swoje emocje poprzez ruch, wydobyty z głębi samego siebie, bez zbędnego gadania.

Ola napisał o 22:31 w dniu 2008-04-12

Świadomość ciała i jego mowy oraz precyzja ruchu pozwala:
1. przekazać innym to, czego nie można lub nie da się do końca wypowiedzieć słowami
2. ograniczyć element zaskoczenia, który zawsze się może pojawić
3. zsynchronizować się zarówno na poziomie ciała pojedyńczej jednostki jak i wiekszej grupy
Dzięki temu aktorzy niemego kina, tancerze czy wojownicy mogą osiągnąć zamierzony efekt ograniczając nakłady energii do minimum.
Ale jest jeszcze coś - wtedy tancerz swym ciałem najpiekniej poruszy, gdy muzyka płynie ta sama ... na parkiecie, w mięśniach i w duszy... ;-)

Ola napisał o 23:20 w dniu 2008-04-13

(((-: Dziękuję za wyróżnienie:-))) I ja chciałabym tu podkreślić, że wszystkie wypowiedzi uzupełniają się tworząc pewną całość, każdy komentarz bowiem wnosi inne światło.

Michał napisał o 1:33 w dniu 2008-04-15

a ja tam myślę, że oboje wymyślili swój własny, niepowtarzalny sposób wyrażenia siebie, który poprzez to, że doprowadzony został do perfekcji, tak bardzo nam imponuje:)

Młody Santeria Dance Academy (www) napisał o 12:4 w dniu 2008-04-18

NIe miałem netu przez jakis czas... Oglądnijcie uważnie filmik z Brusem Lee... CO za szybkość, co za precyzja... Nie widać jego rąk, kopnięć... Jak Frankie Martinez i jego obrót w układzie do "Yo Soy Babalou"... Marzenie każdego faceta... O jaaaaaaaa....

Dodaj komentarz

Identyfikator*
Mail*
Strona WWW