Costa Tomilchenko artysta z Kijowa.

22luty
2008
Przemysław Wereszczyński Kategoria: sylwetki zobacz inne wpisy autora

Costę spotkaliśmy z Moniką dwa lata temu na BrukFestiwal w Teatrze Myzycznym. Swoim występem z grupą zrobił na nas piorunujące wrażenie. W tym czasie odbyliśmy już trzecia podróż warsztatową do Nowego Jorku do Brodway Dance Center , poznając najlepszych na Świecie z jazzu, salsy i hip hopu wręcz opatrzyliśmy się na  nowości i style taneczne i to co zobaczyliśmy w Teatrze bylo imponujące i oryginalne. Połączenie R&B, tańca współczesnego z hip hopem na najwyższym światowym poziomie. W swoim spektaklu tanecznym był też fragment latin jazzu tym nas zachwycił do końca i do dzisiaj. Poniżej zapraszam na Warsztaty z udziałem Costy i do zapoznania się z wywiadem przeprowadzonym przez naszą znajomą aktorkę i fascynatkę tańca Karoliną Adamczyk.

''Do you remember when we fell in love
We were so young and innocent then
Do you remember how it all began
It just seemed like heaven...''

JESTEŚ TAKI JAK TWÓJ TANIEC

Nazywa się Konstantin Tomilchenko. Jego rodzinne miasto to Kijów . Tu sie urodził, wychował i wykształcił. Chociaż jest magistrem ekonomii, jego przygoda z zarządzaniem, bankowością i urzędowaniem w perfekcyjnie skrojonym garniturze skończyła się wraz z odebraniem dyplomu.

Jego życiem jest t a n i e c. Może mówić o nim bez przerwy. Płynie w jego krwi, zajmuje nieustannie jego myśli, wszystko co dostrzega naokoło siebie znajduje ujście w tańcu. Niesamowitą rzeczą jest to, że Costa traktuje taniec, jak nierozerwalną część swojej osobowości!!

''Taniec to język. Wszystko może o Tobie powiedzieć. Jesteś taki jak Twój taniec!"

Jako nastolatek był tak nieśmiały, że na szkolnych dyskotekach nigdy nie włączał się do zabawy, bo z trudem przychodziła mu myśl, że ktoś mógłby patrzeć na niego jak tańczy!

''To Bóg zdecydował, że zostałem tancerzem.''

Nie skończył też żadnej szkoły baletowej ani tanecznej. Raz w życiu stanął przed profesjonalną komisją egzaminacyjną i dowiedział się, że nie nadaje się do tańca, bo jego ciało nie posiada odpowiednich cech..Zaproponowano mu, żeby raczej zajął się... pantomimą. Nie poddał się i w 2005 roku zatańczył podczas Eurowizji przed kamerami całej Europy. Z nieśmiałego nastolatka przerodził się w gwiazdę i prawdziwego artystę!

REMEMBER THE TIME

Tańczy juz prawie 17 lat. Rodzice nie przeszkodzili mu w wyborze drogi życiowej, chociaż wiedzieli, że bycie tancerzem na Ukrainie to nie jest łatwy kawałek chleba. Tata chciał, żeby miał zawód , który da możliwość zarabiania pieniędzy. Mama zawsze była dumna z niego i jego pasji. Co roku na jej urodziny przygotowywał w domu profesjonalne, taneczne show i zamieniał się dla niej w Michaela Jacksona!
Zaczynał od fascynacji rapem i hip-hopem. To były czasy, kiedy namiętnie oglądał Mc Hammera i Vanile Ice. Potem zobaczył video Michaela Jacksona z teledyskiem 'Remember the Time' i to był prawdziwy przełom w jego życiu! 'Magic moment' od którego się wszystko zaczęło.
Michael Jackson poraził i zszokował go swoim talentem. Był dla niego niekwestionowanym Królem Tańca, stanowił wyższy poziom w rozwoju.

''Byłem głodny jego osobowości! Chciałem wiedzieć jak najwięcej o nim i jego tańcu. Zbierałem o Jacksonie dosłownie wszystkie informacje!''

Costa traktuje Michaela jako swojego pierwszego , prawdziwego nauczyciela. Ale nauczycielem może być każdy, od którego potrafimy zdobyć podstawowe informacje o życiu, przetworzyć je w sobie, zasymilować te wiedzę i wykreować swój własny, taneczny świat. Michael Jackson, Salvador Dali, Mozart - są jedyni na świecie, niepowtarzalni i najważniejsza rzecz to uświadomić sobie, że każdy może stworzyć siebie i rozwijać swoje talenty, zdolności, nikogo nie kopiując.

''Możesz być jedyny w swoim rodzaju. Najważniejsze to być sobą, być kimś, kim pragniesz być!!"

OPOWIADAM O ŻYCIU

Muzyk wszędzie słyszy dżwięki, malarz widzi obrazy, on czuje kroki, którymi potrafi stworzyć opowieść. Ż y c i e stanowi dla Costy najcenniejszy temat do tańca. K r o k i to rezultat, obraz tego, co widzi i chce powiedzieć. Najważniejsza jest historia, opowieść.
W trakcie tworzenia takiej historii jest teraz, pracując nad duetem Moniki i Przemka. To romantyczny sen o dziewczynie, która szuka dla siebie tego jedynego, wybranego. Sen przenosi nas do innej, niezwykłej przestrzeni, gdzie wszystko może się zdarzyć...
Treści szukają wspólnie. To bardzo przyjemna, twórcza praca, gdzie wszystkie poszukiwania i pomysły tworzą się tu i teraz. Łączy ich niezwykłe porozumienie, dojrzałość artystyczna, taneczny język, którym potrafią się porozumiewać.

''Nakłaniam ich też do improwizacji, bo tylko improwizacja pozwala powiedzieć , co czujesz w danym momencie''

Choreografia, którą buduje dla formacji, ma trochę i inny charakter. Jest dla zabawy,rozrywki,rozbawienia publiczności. To inny rodzaj pracy, ale również bardzo przyjemny. Dla Costy bardzo ważne są też warsztaty, które prowadzi. Uwielbia to robić. Kontakt, rozmowa z ludżmi którzy bardzo chcą tańczyć i się rozwijać - to jest największa frajda i satysfakcja!

POTĘGA UMYSŁU

Bycie tancerzem , to bardzo ciężka praca a przede wszystkim ciągły, i nieustanny rozwój.

''Jeśli się zatrzymasz - umierasz jako tancerz, nie idziesz dalej, jesteś jak zamrożony!''

Wszystko jest zakodowane w umyśle. Żeby się rozwijać trzeba żyć i być świadomym tego procesu. Z biegiem lat zmieniamy się , ale nie starzejemy tylko d o j r z e w a m y i potrafimy dostrzec więcej . Zbieramy doświadczenia i to sprawia, że te same rzeczy z biegiem lat widzimy inaczej, bardziej świadomie, dojrzale.

''Jestem teraz na takim etapie, że wiem, że technika i kroki nie są najważniejsze. Możemy być ponad to. Wzlecieć wyżej. Jak Isadora Duncan , która jak słyszał wiatr - potrafiła go zatańczyć, widziała morze - tańczyła. Wszystko co odbieramy zmysłami możemy przetransformować na taniec!''

Poza tym Costa wierzy, że wszystko co mu go spotyka w życiu, nie dzieje się przypadkowo i zdarza się dokładnie tak, jak powinno! Ostatnio, przeżył kolejne olśnienie taneczne. W wiedeńskiej Staatsoper oglądał dwa przedstawienia holenderskiego choreografa, który przewrócił jego dotychczasowe myślenie o tańcu do góry nogami. Po tym doświadczeniu cała idea modern dance uległa całkowitej transformacji. Costa zrozumiał ,że to kolejny etap jego własnego rozwoju, trzeba 'wskoczyć' na wyższy poziom!Trzeba biec dalej....

SUKCES I PORAŻKA

Najwspanialszą rzeczą w życiu jest zrozumieć, że można uwierzyć w siebie, rozwinąć swoje zdolności.

''Wierzę w Boga i dziękuję mu za to, że dzięki swojej pracy mogę być kimś. On mi pomógł i jestem K i m ś!''

Najsmutniejsze byłoby dla niego porzucenie tańca. Największa porażka to uświadomić sobie na łożu śmierci, że całe życie robiło się coś, czego się nie kochało, mieć w sercu smutek i żal do nudnego życia i niespełnionych marzeń...

Karolina Adamczyk

brak komentarzy do tego wpisu

Dodaj komentarz

Identyfikator*
Mail*
Strona WWW