Got down

22styczeń
2010
Przemysław Wereszczyński Kategoria: Historia Tańca zobacz inne wpisy autora

Dla większości legendarny solista piosenkarz. Każdy zna takie przeboje jak "I Feel Good"czy "Sex Machine. Jednak niewelu wie jak ważna jest historia i twórczość artysty jako wyjątkowego tancerza. Ten człowiek do dziś dzień jest inspiracją dla tancerzy takich styli jak: salsa, jazz, funky a nawet break dance. W szczególności polecam ten wpis tancerzom występującym na scenie....

Zanim obejrzycie moja sceniczną inspirację koniecznie zapoznajcie sie z bio Jamesa.

Wiele razy mówiłem znajomym i studentom o tańcu od ziemi i tworzeniu magii na scenie. Zobaczcie co mówi o tym James. Niech ten materiał da Wam moc;)
A teraz koniecznie obejrzyjcie poniższy link. Dzięki uprzejmości mojej studentki Gosi zamieściłem tłumaczenie. Niestety angielski J.Browna jest ciężki do zrozumeinia ale wycisneliśmy z tego materiał co się dało.
Szczególnie polecam video znajomym z salsy. Jak będzie ktoś miał do mnie pytania czego szukać z przyjemnością na nie odpowiem. Życze inspiracji:)
 

Tłumaczenie

JB: Tak tańczyło się w latach 60tych… w 1941 byłem w Georgii, w Ameryce, beznadziejnie się ruszałem. Zacząłem tam tańczyć dla żołnierzy i w jednej z jednostek mój "got down" wzbudził zachwyt…zdałem sobie sprawę, że taniec to będzie moje prawdziwe życie.
Gdy tańczysz "blisko ziemi" to sprawia, że twój taniec jest bardziej dynamiczny, a gdy płyniesz…to tak naprawdę nie robisz niczego…wiesz…zrobiłem już tyle tańców, zawsze dodaje do nich coś co poczuję będąc już na scenie.Tańczę i obserwuję ruchy. Widzę moje własne ruchy, widzę ruchy publiczności  i mieszam te wszystkie elementy tak by powstał cały sznur zdarzeń.

Komentator 1: Gdy patrzysz jak on tańczy zdajesz sobie sprawę, że tańczył jako showman od samego początku, a nawet trudno wyobrazić sobie by mogło być inaczej. Bardzo wcześnie nauczył się wartości i sztuki bycia showmanem. Lekcje, które dostał jako młody, walczący o pieniądze chłopak , wykorzystał w przyszłym życiu zawodowca.

Komentator 2:
JB był niesamowitym showmanem, nawet jeśli jego słownictwo taneczne (dance vocabulary) było ograniczone, to co z nim robił, to jak wykorzystywał ten zasób by wyrazić siebie, był zjawiskowy.


 

5 komentarzy do tego wpisu

Seb (www) napisał o 11:42 w dniu 2010-01-22

Cieszę się, że znowu coś napisałeś... Dzięki.

msc napisał o 21:50 w dniu 2010-01-22

Ja też się cieszę z wpisu. Ciekawa lekcja historii tańca i kultury amerykańskiej :). Świetny tytuł! w życiu bym takiego nie wymyśliła ;)

famous napisał o 20:3 w dniu 2010-01-23

Dobra lekcja historii !
Po raz pierwszy zobaczyłem tańczącego (oraz śpiewającego) Jamesa Browna w filmie The Blues Brothers w kinie na początku lat 80-tych. Jego taniec robił naprawdę duże wrażenie. Jak widać Prince jest jego dobrym naśladowcą :)

Mek napisał o 23:20 w dniu 2010-01-23

Zerknijcie na to: http://www.you...K8QUL6I
Dla przykladu przyjrzyjcie sie obrotom 0:56 to Michael Jackson lub salsujacy 1:28- 1:32 inspiracja dla Frankie Martineza :)

Seb (www) napisał o 23:38 w dniu 2010-01-23

Dobre, dobre! Zwłaszcza to 1:28-1:32 :)

Dodaj komentarz

Identyfikator*
Mail*
Strona WWW