Warsztaty cha cha cha
13luty
2012
Maria
Kategoria: O mnie i o tańcu
zobacz inne wpisy autora
W sobotę Basia Materka poprowadziła wasztaty cha cha cha. Były to już drugie warsztaty tego typu i widać, że zainteresowanie nie słabnie. Basia jest miłośniczką tego tańca i próbuje swoim entuzjazmem zarazić innych. Jeżeli o mnie chodzi, to na pewno jej się to udało.
Cha cha cha, której uczy nas Basia, różni się od tej, którą kojarzymy z tańcem towarzyskim. Według mnie jest bardziej swobodna. Ruchy nie są takie ostre, tylko bardziej opływowe. Zachwyca mnie możliwość improwizacji, wyrażania muzyki na swój sposób. Po prostu to, że można się "powygłupiać". Ja jeszcze nie opanowałam tej sztuki, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się tym tańcem pobawić.
Warsztaty składały się z dwóch części: z footworków i zajęć w parach. Jak zwykle nadmiar pań, ale o dziwo, różnica była niewielka. Tańczyliśmy te same figury, co na salsie i mogłoby się wydawać, że przecież to znamy i dla nas to pikuś. Nic bardziej mylnego. Przez to, że te figury znamy i praktycznie tańczymy je już na pamięć, okazuje się, że problematyczne jest dołożenie cha cha cha w momencie, gdy noga z automatu chce zrobić krok :)
Niektórzy wyglądali tak, jakby tańczyli to od zawsze, a inni trochę słabiej, ale myślę, że i tak wszystkim się podobało. Pewnie w podobnym gronie spotkamy się na kolejnych warsztatach, które mam nadzieję, nie dalej niż za miesiąc, bo już nie mogę się doczekać!
3 komentarze do tego wpisu
Julka napisał o 11:5 w dniu 2012-02-21
Maria napisał o 9:23 w dniu 2012-02-22